• Ocena redakcji
  • Ocena ekspertów
  • Ocena czytelników

Walka pomiędzy Facebookiem a Snapchatem trwa nie od dziś. Raz po raz giganci wyprowadzają skuteczne ciosy, podgrzewając atmosferę wokół swoich brandów. Wprowadzenie przez programistów z Menlo Park Collaborative Stories z pewnością zachwieje pozycją Snapchata, ale czy ostatecznie przeciągnie niezdecydowanych do FB? Czy 14 listopada 2017 zapisze się w historii jako nokautujący cios zadany przez team Zuckerberga?

Collaborative stories – mieczem wojujesz…

Na samym początku trzeba przyznać, że Collaborative Stories było jednym z faktorów, który walnie przyczynił się do światowego sukcesu aplikacji. Chwile ulotne jak ulotkazwykli mawiać klasycy. Chęć uwieczniania ważnych momentów z życia oraz dzielenie się nimi w gronie najbliższych to nisza, w którą idealnie wstrzelili się twórcy, czyniąc z aplikacji światowy fenomen i tworząc wokół niej całkiem zgraną społeczność. Któż nie chciałby nagrać snapa? Przecież to tylko 10-sekundowy filmik, który po chwili znika w niepamięci…

Facebook nie lubi konkurencji

Wiadomy Portal Społecznościowy od lat aspiruje do uczynienia z siebie światowego hegemona. Można powiedzieć, że już nim jest. Ale Zuckerbergowi wciąż mało. Chce mieć na świecie monopol totalny. Zapewne dlatego do Messengera wprowadzono funkcję Your Day, która jest łudząco podobna do Insta Stories. Wszystko po to, by cały świat social media skupić w jednym miejscu. Teraz przyszedł czas na Collaborative Stories. Czym one dokładnie są? Jakie otworzą możliwości?

Collaborative Stories – bo ważna jest perspektywa

Facebook Collaborative Stories od dziś dostępna jest jako jedna z wielu funkcji pobudzających ludzi zgromadzonych w Grupach i Wydarzeniach. Po części będą one ‘prywatne’, ponieważ będą one wymagały akceptacji admina. Po niej będą widoczne tylko dla członków danej grupy – wszystko w zależności od polityki prywatności oraz regulaminu. Jak działają Collaborative Stories? Sprawdź!

Stories kolejna funkcjonalność, dzięki której każdy z użytkowników będzie mógł wyrazić siebie – swoje emocje, punkt widzenia. Jak przyznaje Connor Hayes, Product Manager Facebooka, daje ona szansę wielu ludziom opowiedzenia jednej historii z wielu perspektyw.

Biorąc pod uwagę najnowsze trendy w social media, uwzględniające video czy ‘mobile first’, Collaborative Stories prócz funkcji wspólnototwórczej ma także ogromny potencjał marketingowy. Czy ten ruch Facebooka wyprowadzi influencer marketing i storytelling na zupełnie nowy poziom? Czas pokaże.

Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na równie mocny cios ze strony Snapchata. Wierzycie, że w ogóle stać go na ripostę?