• Ocena redakcji
  • Ocena ekspertów
  • Ocena czytelników

Ostatnio każda strona internetowa przekazuje nam informacje na temat zarządzania naszymi danymi. Skąd nagle to wszystko? Aby przejść dalej trzeba zaakceptować jakieś zgody, tu kliknąć, tam przeczytać. Dodatkowo otrzymujemy je także na pocztę mailową. O co w tym w ogóle chodzi?

Co to jest RODO?

Rodo to unijna ustawa, nowe unijne prawo dotyczące ochrony danych osobowych. Termin wdrożenia rozporządzenia minął 25 maja, stąd tyle hałasu. Nakłada ona szczególny obowiązek na urzędy, instytucje, placówki, sklepy czy firmy, które przechowują dane osobowe swoich klientów czy użytkowników. Muszą więc wdrażać szereg zmian, powoływać nowych zarządców danymi osobowymi w firmach, ale też dokładnie wskazywać ich z imienia i nazwiska. Klienci mają teraz prawo wiedzieć kto i jak przechowuje ich dane oraz jak z nich korzysta. Wydaje się zatem, że jako konsumenci jesteśmy pod szczególną ochroną. Co ważne, nieprzestrzeganie tych obowiązków i obostrzeń może grozić wysokimi karami sięgającymi dziesiątek tysięcy złotych.

Co zyskują zwykli obywatele?

Zwykły obywatel ma od teraz prawo do większej prywatności. Będzie mógł być zapomnianym, a więc jego dane osobowe mogą zostać trwale i całkowicie usunięte i nie będą mogły być dalej przetwarzane, jeśli ten wyrazi tylko taką chęć. Wreszcie będzie mógł także dopytać jak jego dane są przechowywane, użytkowane i kto naprawdę z nich korzysta. To ważna zmiana, bo do tej pory na pewno nie mieliśmy takiej możliwości. Na wyraźną prośbę zainteresowanego takie informacje muszą zostać mu wyczerpująco udzielone. Może mieć również wgląd, jakie to są właściwie dane. Zostanie też uwzględniony jego ewentualny sprzeciw wobec tego, jak dysponuje się danymi prywatnymi.

Pomyślano też o dzieciach

Nie jest tajemnicą, że dzieci często korzystają z internetu. Czasem są zupełnie nieświadome, że rozdysponowują swoje dane. Niektórzy nieuczciwi przedsiębiorcy uciekali się przecież także do różnych podstępnych metod wyłudzających nasze poufne dane. Teraz wszystkie komunikaty mają być czytelne i zrozumiałe również dla najmłodszych użytkowników internetu. Dzieci do 16 roku życia nie mogą samodzielnie decydować o przetwarzaniu ich danych osobowych. Taką zgodę będą musieli wyrazić dorośli, osoby sprawujące nad nimi prawną opiekę.

Naruszenie ochrony danych osobowych

Dużo poważniej będzie się także traktować wszelkie naruszenia ochrony danych osobowych. Administrator danych w ciągu 72 godzin od zaistnienia takiej sytuacji jest zmuszony zgłosić ten fakt stosownemu organowi nadzorującemu. Koniecznie będzie też poinformowanie  o zaistniałym incydencie osób zainteresowanych, a więc tych, których dane zostały naruszone. Musi to zostać wykonane bez zbędnej zwłoki. Jak wiadomo, do tej pory bywało inaczej i o wszelkich sytuacjach związanych na przykład z wyciekiem danych, ich właściciele dowiadywali się bardzo późno, jeśli istotnie miało to w ogóle miejsce.

Potrzebujesz pomocy z RODO zapraszamy do naszej marki Lion’s Care.