• Ocena redakcji
  • Ocena ekspertów
  • Ocena czytelników

Na to wydarzenie z wypiekami na twarzach czekają ludzie na całym świecie. Miłośnicy nowych technologii, marketerzy, specjaliści od komunikacji, użytkownicy mediów społecznościowych. Wszyscy. Tegoroczna Konferencja F8 obfitowała w wyjątkowo wiele gorących nowości. Jakich? Przekonajcie się sami!

ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY!

Konferencja F8 odbyła się w szczególnym okresie. Swój cień rzucała nań jeszcze afera Cambridge Analytica. Notabene, na początku maja rzeczona firma ogłosiła bankructwo i wszczęła postępowanie upadłościowe. J

Jeśli myślałeś, że całe zajście i wielogodzinne przesłuchania Marka Zuckerberga, ubodą molocha z Menlo Park, to byłeś w błędzie. Owszem, były tąpnięcia giełdowe, jednak Facebook już powraca na dawne tory.

Tegoroczna F8 była próbą przełamania niewątpliwych kryzysów ostatnich miesięcy. W tym kontekście można było się spodziewać wprowadzenia wielu nowości. I tak też się stało. Dotyczyć one będą wszystkich kanałów. Facebook, Instagram i Messenger zmieniać się będą na naszych oczach. Dziś przyjrzymy flagowemu okrętowi floty Zuckerberga.

PEOPLE FIRST!

To hasło nabrało kompletnie nowego znaczenia w świetle ostatnich miesięcy i składanych przez Marka obietnic. Nie dziwią zatem nowe udogodnienia i funkcjonalności, które w zamierzeniach mają prowadzić do tego, by serwisy były naprawdę bardziej społecznościowe niż teraz.

Jedną z nich jest możliwość wyczyszczenia historii swojego konta na Facebooku. Tak – będzie to działało dokładnie jak w przeglądarkach internetowych. Usuwanie historii to jedno. Już niedługo możliwe będzie całkowite wyłączenie funkcji zbierania naszych danych. Widać, że RODO zbliża się wielkimi krokami…

Jak przyznaje Zuckerberg – wszyscy powinni mieć taką możliwość, choć wrażenia z użytkowania po takim zabiegu będą dużo gorsze. Wszak system musi na nowo poznać nasze upodobania i preferencje. Machine learning w czystej postaci.

Ciekawe, jak w tym kontekście prowadzone będą kampanie, nie wspominając o targetowaniu reklam. Zapowiada się ciekawie. Bardzo.

FACEBOOK POTWIERDZA ROZWIJANIE GRUP

Może „lekiem” będą grupy, których pozycja znów ma zostać wzmocniona? To idealne miejsce do budowania wartościowych relacji, bez wciągania ludzi w  Czyżby nastąpić miał koniec bezmyślnego scrollowania postów w news feedzie? Może Facebook naprawdę będzie spełniał swoją misję – good for people? Przecież już teraz grupy to doskonała szansa na wymianę myśli, poglądów, realną pomoc, kreowanie wizerunku lidera swoich społeczności.

W ramach GROUPS TAB będziesz mieć podgląd wszystkich grup, do których należysz w jednym miejscu, abyś nie przegapił najnowszych treści. Ciekawym udogodnieniem będzie także przycisk JOIN GROUP, który będzie można dodawać do stron internetowych. Wszystko, by wzrost liczebności grup był jeszcze większy, jeszcze szybszy.

DATING

Czyżby czekał nas nowy TINDER? Nie do końca. Dodanie tej funkcji wpisuje się w obecną retorykę z Menlo Park, która opowiada się za kreowaniem i podtrzymywaniem relacji. Dlaczego więc nie przenieść tego na grunt znajomości i związków?

Do tej pory ze świecą szukać mogliśmy narzędzi ułatwiających wzajemne poznawanie się. Wysyłanie zaproszeń i czat na Messengerze, to jednak nie to samo, prawda?

Już niedługo możliwe będzie utworzenie specjalnej wersji swojego profilu – oczywiście tylko dla chętnych (freedom first!). Co ważne – nikt z dotychczasowych znajomych nie będzie miał wglądu w Twoją aktywność na profilu powiedzmy to w końcu: randkowym. Twórcom nie chodzi jednak o przelotne „miłostki” (jak w przypadku Tindera), a o poważne znajomości i trwałe związki.

Oddzielny inbox, propozycje „drugich połówek” wedle dostępnych informacji (preferencje, zainteresowania, znajomi, etc.) – testy mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. Ciekawe, czy twórcy aplikacji randkowych mają się, czego obawiać w dłuższej perspektywie? Tinder zareagował dość nerwowo. Nie wierzysz? Sprawdź.

WIARYGODNOŚĆ I WALKA Z FAKE NEWS

Ten temat przewija się już od kilku(nastu) miesięcy, a F8 była doskonałą okazją do tego, by uspokoić nastroje i pochwalić się kolejnymi osiągnięciami w tej dziedzinie. Ogłoszone zostało rozbudowanej sztucznej inteligencji, która walczyć będzie z fałszywymi kontami, spamem i dezinformacją.

Autentyczność. O nią walczy Facebook, starając się poprawić swój wizerunek w oczach użytkowników. Polityczne reklamy mają stać się bardziej transparentne. Kto prowadzi kampanię, wydane środki, jakie reklamy są tworzone – to wszystko będzie możliwe do sprawdzenia. Do tego zatrudniono aż 20000 (!) osób, które mają czuwać nad bezpieczeństwem całej platformy.

LOKALNOŚĆ I DYSKUSJA

To kolejne zapowiedzi, które znalazły potwierdzenie na tegorocznej konferencji. Content, który będzie łączył ludzi, stwarzał interakcje, zachęcał do dyskusji. A do tego przesiąknięty sprawami ważnymi dla małych społeczności. Taki ma być „nowy Facebook”.

Kojarzysz z pewnością takie serwisy jak Reddit czy Wykop. Znane z nich mechanizmy „głosowania” mają wkrótce też być zaimplementowane do Facebooka. ZA i PRZECIW będą miały istotny wpływ na popularność treści, a co za tym idzie także na ich widzialność w News Feedzie. Przecież wszyscy chcemy oglądać to, co „podoba” się naszym znajomym, prawda?

Kolejnym rozwiązaniem, jakie ma być dostępne już niedługo, jest uaktualnienie CENTRUM REAGOWANIA KRYZYSOWEGO. Stworzono go rok temu, a użytkownicy mogą dzięki niemu pozyskiwać info o aktualnych kryzysach, klęskach, pomocy dla lokalnych społeczności czy zbiórce funduszy. Nowa wersja odpowiadać będzie także na bardziej przyziemne sprawy, jak zamknięcie dróg czy relacjonowanie bieżącej sytuacji (zdjęcia i wideo) – a wszystko to w czasie rzeczywistym.

Wysyp nowości wcale nie dziwi. Jeśli Mark Zuckerberg chce być konsekwentny i wierny swoim zapowiedziom, musiały one nastąpić. Wydaje się, że afera Cambridge Analytica była tylko katalizatorem, który uruchomił lawinę. A jak wiadomo, zaufanie to podstawa udanego i owocnego biznesu. Ciekawe tylko, co przyniesie przyszłość. My już zacieramy ręce.